Kompozycje kwiatowe

zaj_fb


Jak efektownie aranżować rośliny we wnętrzach?
Układanie bukietów, to jedno z wdzięczniejszych zajęć. Sam proces bezsprzecznie jest sztuką, wymaga bowiem dokładnie tego samego co namalowanie perfekcyjnego obrazu: odpowiedniego stanu umysłu, weny i otwarcia się na pozwolenie sobie posiadania pewności, że decyzje są właściwe. Dokładnie tyle.
Rozważania dotyczące tego jakie kolory ze sobą połączyć, jakie faktury, kształty… same kwiaty, czy liście, może dodać owoce na gałązkach, susz, trawy… możemy je bez ograniczeń toczyć i próbować zestawiać ze sobą nawet kontrowersyjne składowe. Każdy może tworzyć i jest to zdrowe, oczyszczające zajęcie. Wspaniała zabawa pięknem. Jako te demiurgi z gracją tworzymy doskonałość 😀
Nie ma się co stresować czy spinać tylko w błogości oddać się temu zajęciu. Nawet jeśli ułożymy kwiaty byle jak i tak wyjdzie powabnie, gdyż uroda roślin zawsze się obroni. Zatem skoro wiemy już, że nie ma szans na popełnienie błędu z ciekawością przyjrzyjmy się ogólnym zasadom, które rozrysowałam na tzw „chłopski rozum”, czyli jak czuję, jak sama robię, bo wydaje mi się, że tak jest dobrze.

Gdy już mamy wybrane rośliny…
Dobierając rośliny myślmy o przeznaczeniu bukietu – czy potrzebujemy go komuś wręczyć, a może od razu ma stanąć we wnętrzu? Gdzie i jak chcemy dokładne go wyeksponować… postawimy go na środku stołu a może na komodzie pod ścianą?

art-7
A: kompozycja do tzw „rąsi” np bukiet ślubny, łatwiej go ułożyć trzymając w dłoni a po związaniu przyciąć na równo łodygi.

D: Kompozycja symetryczna stawiana w centrum pomieszczenia, np na stole.
Warunek: z każdej strony musi wyglądać pięknie.
w praktyce D wygląda tak:  

003 003a 001a
I owszem, stoją te dwie na konsolce ale jak łatwo można zauważyć są rozłożyste
we wszystkich kierunkach (nawet jeśli to tylko trzy peonie)
i spokojnie mogłyby stanąć na stole.

B i C: kompozycja przyścienna – z przodu efektowna, z tyłu plaskata ;p
A tak to u mnie wygląda:

001 002a   i C: 002

W jaki sposób zazwyczaj układam?
Zaczynam od większych i krzyżując je tworzę bazę / podpórkę dla następnych, mniejszych. Dodaję duże odpowiednio przycinając na wymiar tak aby całość komponowała się w zróżnicowanej wysokości i szerokości aby tworzyły się schody, kaskady lub uskoki – żeby coś się działo i było dynamicznie. Pięknie wyglądają mocne duże kwiaty w towarzystwie gęstych i delikatnych gałązek czy listków jednak nie zawsze pasują. Zwieńczeniem kompozycji jest najmocniejszy akcent – najwyższy, najokazalszy kwiat, czy roślina o najciekawszej barwie. Warto osadzić ją w centrum kompozycji aby przyciągała wzrok. Najmniejsze i najdrobniejsze rośliny dodaję na końcu zagęszczając nimi puste miejsca i wypełniając luki. Poniżej GIF (można sobie go zapisać) – trzeba chwilkę poczekać aż załaduje się animacja :)

bukiet_animacja

Zrobiłam też swfa ale próbuję go dodać z marnym skutkiem. Nie wyświetla się normalnie a odkąd google zabiło flasha już sie nie wyświetli. Zrobiłam film ale waga mnie powaliła zatem chcąc nie chcąc muszę przejść na nowsze rozwiązania technologiczne i  umieścić film w html5. Oto i on, wyszedł całkiem ok:

Są profesjonalne sposoby pomocne budowaniu bukietów przestrzennych bazujące na stabilizatorach takich jak niżej ujęta metalowa miękka siatka dowolnie zgnieciona, hydrożel w ulubionym kolorze, gąbka florystyczna, od wieków znana kształtka wykonana z różnego rodzaju materiałów, wełna drewniana oraz przebój internetów – kratka wyklejona na brzegu wazonu scotchem ;D Są jeszcze styropianowe kształtki, kule… ale nie mam pojęcia jak z nimi działać z wodą, czy nie ma to ujemnego wpływu na żywotność roślin nie stosowałam więc nie wzmiankuję :)

art-1

Nie korzystam z nich zadowalając się wspomnianym wcześniej naturalnym roślinnym układem krzyżowym w podstawie kompozycji.

Na co poza samymi roślinami zwrócić uwagę przy aranżacjach florystycznych?

Przy dużych kompozycjach warto pamiętać o tym, by całość była stabilna, uważajmy więc na to gdzie znajduje się środek ciężkości naszego bukietu.

art-6a Przy niesymetrycznych układach, gdzie rośliny mocno się wychylają na jedną stronę  najłatwiej zmienić środek ciężkości dolewając wodę. Można też podobnie jak w symetrycznych układając więcej po bokach. W równo rozłożonych bukietach należy pamiętać, iż im wyższa kompozycja, tym mocniej trzeba ja uziemić – poszerzając podstawę: dobierając odpowiedni wazon, rozkładając na boki rośliny w bukiecie czy lekko korygując poprzez uzupełnienie wody.

Proporcje wazonu do bukietu

art-6b

Idealne proporcje, czyli 1:1,5 – średni lub duży ładny bukiet, otrzymujemy dzięki zależności, wazonu, który mieści się półtorej raza w wysokości kompozycji wychodzącej ponad nim.

Możemy wstępnie wybrać rodzaj kompozycji, na którą się zdecydujemy.

art-2
Najbardziej wymagająca jest wysoka kompozycja, gdyż zwyczajnie potrzeba do niej długich roślin, jednak każdą z powyższych można wykonać dobierając odpowiednio wazon i ilość kwiatów. Dobierzmy zatem wazon :)

art-4a
B: to zależność proporcji oraz środka ciężkości, o których pisałam wyżej. Zalicza się do nich również czynnik D, którego nie narysowałam odpowiadający za podstawę kompozycji potrzebną do stabilizacji.
C: to czynnik eteryczny, artystyczny wybór kompozycyjny, zupełnie nie techniczne podejście, czyli to, co nam bardziej będzie pasowało – kolor, faktura, deseń czy materiał a także transparentność lub jej brak. Przezroczyste szkło zawsze będzie wyglądało lekko i elegancko, nie będzie się narzucało i robiło konkurencji roślinom. Teoretycznie tak i jest to zawsze najbezpieczniejszy wybór. Czasem jednak harmonia barw lub ich dopełnianie się czy kontrast lub nawet sam kształt zadziałają magicznie. Warto szukać i próbować. Eksperymentujmy! :)
A: to najważniejszy czynnik przy wyborze wazonu. Determinuje to, jaka będzie kompozycja i ilość roślin potrzebną do zakomponowania. Im większy otwór, tym więcej kwiatów potrzeba do jego wypełnienia. Poniżej jak zmienia się kompozycja przy takiej samej wielkości roślin a przy różnych kształtach wazonu:art-5b

Równie istotna jest także wielkość roślin. Poniżej widać jak w tym samym wazonie wyglądają duże i małe rośliny i jak wpływa to na ich ilość i ogólną kompozycję. Im drobniejsze, tym więcej ich trzeba.

art-5a

Poniżej na przykładzie peonii. Do wąskiego wazonu A wejdzie jedna, do średniego B w zależności od wysokości naczynia i szerokości jego górnej krawędzi – kilka, C z szerokim wlewem potrzebuje najwięcej roślin a obły D, jak  przystało na kształt doskonały jest najbardziej wymagający kompozycyjnie, całkiem dobrze wygląda z krótkimi łodygami w niskich układach:

art-3
A: w wersji bardzo wysokiej doskonale posłuży nam do dużych gałęzi wiosennych rozkwitów bazi, magnolii, forsycji czy jakże urokliwych drzewek owocowych, majowego bzu, czerwcowego jaśminu, letnich traw, tataraku, pałki wodnej, mieczyków… do wąskiego można włożyć jedną/dwie łodygi lilii. W wersji średniej, np w postaci butelki wyeksponujemy pojedyncze kwiaty czy liście.
B: Idealne i  w każdym domu potrzebne obłe lub tylko wypukłe średnie i duże wazony i dzbanki. Do kompozycji zgrabnych dużych i średnich. Do irysów, do peonii, do wszystkiego co średniej wielkości.
C: Szerokie wazony doskonale sprawdzą się przy bukietach rozłożystych, pękatych. Do słoneczników np fajnie sprawdzi się wiadro
D: Wazony niskie, obłe, kanciaste, wazy i misy z wodą, czyli wszystko co potrzebne do ułożenia niewysokich kompozycji.

Jak dobrać wazon do wnętrza?
Podzieliłam na dwa rodzaje, bardziej i mniej eleganckie ale bukiety to kompozycje, w których wszystko ma znaczenie a w ostatecznym rozrachunku i tak liczą się głównie kwiaty, chociaż oczywiście zasady są po to, by wiedzieć jak je łamać :)

art-4b

Dlatego jeśli nie mamy odpowiedniego naczynia wykorzystajmy to co mamy a potem wstawmy do czegoś większego co doda charakteru:

art-5
Kluczową kwestią jest zależność kolorów oraz struktur roślin (kształty, linie, rytm, budowa) do doboru wazonu i odniesienie ich do otoczenia, w którym kompozycja będzie się znajdowała.

art-1

Trochę o samych roślinach i ich potrzebach

Kwiaty cięte dłużej postoją i w lepszej kondycji jeśli odpowiednio o to zadbamy. Możemy się tym nie przejmować i mieć efekt łał od razu na krótko albo poświęcic im chwilę i cieszyc oczy ich wspaniałymi walorami nieco dłużej.
Jeśli mamy ogród i sami ścinamy rośliny pamiętajmy, że najlepiej to robić rano, gdy są wypoczęte po nocy i przed upałem. Większość kwiatów ścinamy gdy są w fazie kwitnienia i otwartych kwiatostanów ale np lilie, peonie czy tulipany można ciąć gdy pąk jeszcze się nie otworzy jednak ma już zabarwienie.
Rośliny po ścięciu od razu wkładamy do chłodnej wody.
Przed ułożeniem do wazonu warto ściąć końcówki łodyg pod kątem najbardziej ostrym jak się uda, nie większym niż 45° – aby powierzchnia chłonięcia wody była maksymalnie szeroka. Robimy to przy pomocy ostrego noża, jednym płynnym ruchem – nie miażdżymy łodyg nożyczkami, nie zbijamy młotkiem.
Liście standardowo obcinamy do wysokości wazonu aby nie gniły, co brzydsze listki oraz wszystkie kolce też warto usunąć aby niepotrzebnie nie pobierały wody.
Woda do kwiatów idealnie aby była odstana, jak do podlewania ale jeśli nie mamy, to schłodzona gotowana lub niegazowana z butelki też dobra – ważne aby nie było chloru i abi nie była lodowata.
Do wody dodaje się ulepszacze przedłużające żywotność roślin. Gotowe lub samemu preparowane (np. kilka kropel wybielacza, woda utleniona,, nadmanganian potasu, kawałki miedzi, czy w wersji biwakowej, siarka z zapałek), które głównie utrudniają rozwój bakterii i grzybów w wodzie, dzięki temu mniej się zapychają kanaliki w łodygach i kwiaty nie więdną tak szybko.
Nie za duża ilość wody w wazonie, najlepiej taka, aby wszystkie łodygi były w niej zanużone a woda sięgała 1/3 wazonu, z czasem trzeba dolać gdy wypiją lub wymienić jeśli zacznie mętnieć, myjąc również wazon. Dobrze też ponownie obciąć końcówki jeśli zmiękły trochę w wodzie.
Rośliny o twardych i zdrewniałych łodygach (jak np. lewkonia, łubin, bez, hortensja, słoneczniki, róże…) wymagają szczególnej dbałości jeśli chodzi o pielęgnację łodyg. Ich końcówki dodatkowo ścinamy pod wodą aby kanaliki nie zapowietrzyły się.  Przycięte na kilka chwil zanurzamy we wrzątku.

art-8

RÓŻE
Róże nie lubią towarzystwa innych roślin w wazonie, no takie już są, gwiazdy. Ich końcówki jak już wyżej pisałam obcinamy w zanurzeniu lub pod bieżącą wodą pod kątem ok 45° Przycięte zaparzamy we wrzątku. Liście oraz wszystkie kolce usuwamy aby nie piły wody potrzebnej kwiatom. Róże lubią stać w chłodnym miejscu z daleka od słońca. Wodę zmieniamy codziennie myjąc również wazon i przycinając końcówki jeśli miękną.

Peonie
Te same zabiegi co przy różach odnośnie obcinania liści, przycinamy heksagonalnie, jak kij do kiełbasy lub na wampiry, ciosając z 4-5 stron. Wodę zmieniamy, gdy mętnieje, zazwyczaj co 2-3 dni, łodygi ponownie obcinamy gdy robią się miękkie.

Hortensje
Podobnie jak róże odpowiednio przycinamy pod wodą, sparzamy we wrzątku i zmieniamy wodę co 3 dni. Podobnie jak przy bzie usuwamy liście, chociaż dla ozdoby warto zostawić choć ze dwa.

Eustomy
Bardzo długo stoją w wazonie, nawet bez zbytniej fatygi o wymianę wody, jednak przy dbałości o jej czystość ten czas się wydłuży. Lubią nasłonecznione miejsca. Liście i końcówki standardowo i wg uznania.

Mieczyki
Z zaparzonymi końcówkami, obciętymi liśćmi, dobrze ciąć pod wodą, jak w przypadku róż, ustawiamy w chłodnym miejscu i codziennie wymieniamy wodę.

Goździki
Tzw pancerne kwiateczki, niby eteryczne, piękne, drobne i eleganckie ale cholery nie do zdarcia. Postoją długo w wazonie i nie złapią focha jeśli je przez miasto w foli przewieziemy. Standardowa pielęgnacja.

Lilie
Kolejne twardzielki, którym nie straszne podróże czy towarzystwo innych roślin. Właściwie zadbane postoją i dwa tygodnie. Obcinamy końcówki i liście wg potrzeb. Rozwiniętym pąkom usuwamy pręciki, bo brudzą płatki – ja tam nie usuwam, bo mi ich uroda w czach mdleje, wystarczy zachować ostrożność w obchodzeniu się z nimi tak aby się nie ubabrały. Stawiamy w chłodnym miejscu, zmieniamy wodę codziennie, przycinamy łodygi ponownie gdy zmiękną.

Gdy bukiet przekwitnie można ususzyć rośliny. Niektóre w tym celu należy odwrócić, inne włożyć między kartki a jeszcze inne w piasek uprzednio wysuszony w piekarniku.
Suszki pięknie wyglądają w bukietach zimowych, można je również malować.

Białe kwiaty można farbować dodając do wody barwniki spożywcze a od biedy atrament czy gencjanę.

Ozdobne wazony
Nie jestem wielką orędowniczką wkładania cytryn do wazonu ale przezroczyste duże wazony mogą stanowić pokusę, zwłaszcza jeśli bukiet znajduje się w wodzie mniejszego wazonu wewnątrz tego dużego. Wtedy właśnie możemy tę przestrzeń wypłenić czymś przykuwającym uwagę. Często przy świątecznych stołach znajdujemy zastosowanie dla tego typu dekoracji. Pamiętajmy o harmonii i nie przytłaczaniu roślin. Jeśli chcemy zrobić wypasioną dekorację nie musimy wstawiać tam żywych roślin. Umieśćmy tam co nam się podoba girlandę świetlną, kamyki, żwirek, liście, światełka, szyszki czy suszki…

Krok po kroku, czyli zabawy w dopasowywanie
Ten nie czyni błędów, kto nic nie robi – tak się pocieszam :)

Chciałam tu pokazać moje bukiety ale w sumie nie będę przynudzać więc ogarnęłam historie zbiorczo. Zatem przedstawiam historie kilku bukietów, które będę kontynuować może :)

Lewkonie i goździki, duet wielce urodziwy:komiks

Mały bukiet z główek goździkowych w asyście liści peonii oraz główek eustomy:komiks2

Biały duet a właściwie trio:komiks3

Obłędnie boskie lilie:komiks4

Moje fejsowo-fanpagowe sklety: <3

  • Agnieszko, ale się napracowałaś! Piękne bukiety i rysunki! Ja uwielbiam takie posty i też mam je w planach blogowych, bo kwiaty to niezwykle wdzięczny temat! PS. A co z Twoim postem o sztuce? Czekam! 😘

    • Agi

      :) Dziękuję! Mój blog taki jakiś mało elegancki, ale to chyba jaki pan taki kram :)
      Pisz, pisz o kwiatach zawsze chętnie poczytam i pooglądam sycąc oczęta me pięknem ;D
      Post o sztuce musi poczekać, bo mam ponapoczynanych 21 postów i chciałabym je kończyć niebawem :)

  • Barbe-cue

    Agnieszka, ale świetna robota! O metodzie na taśmę słyszałam, ale jakoś nigdy nie chciało mi się jej stosować. Przy najbliższej okazji wypróbuję. Piękne bukiety Ci wyszły!

    • Agi

      Mnie ta metoda trochę rozśmiesza ale nie neguję, ot sama nie mam jakoś potrzeby jej sprawdzać :)
      Kocham te kwiaty i te bukiety. I biznes mi przy okazji wyszedł, bo teraz nawet te zdjęcia sprzedaje. Same plusy 😀

    • Agi

      Ach i dziękuję :) Bo z wrażenia zapomniałam 😀

  • Wow! Toż to podręcznik! :O Jesteś niesamowita 😀 No i uważaj, u mnie to samo na tapecie 😀 Czuję się jak szara myszka ale klamka już zapadła… Publikacja za ok. 2 godzinki 😀

    • Agi

      ;D Lui, toż ja przecież po to właśnie prowadzę tego bloga żeby inni mogli choć trochę skorzystać. A te same tematy są mi jak miód na serce, przynajmniej coś ciekawego do czytania :*