W rytmie hexagonów

glowka

Dziś gościmy z wizytą u Karoliny. Opowiemy Wam o tym jak w całkowicie spontanicznych warunkach dokonać metamorfozy zwykłej białej ściany w urzekający i nie dający oderwać od siebie wzroku wzór, który po postu zachwyca.
Ciężko przygotować szablon nie posiadając cyrkla, hexagon może nie wyszedł idealnie ale jak widać kartka w kratkę daje radę. Prawie idealnie jest wystarczająco.

001

Gdy figury były już wyrysowane zostały przeniesione na tekturę za pomocą nakłuć… Ja bym pewnie wycięła je z kartki i odrysowała na kartonie – tak właśnie robiłam szablony do gwiazdek.

002

Karolina każde nakłucie obrysowała kółeczkiem aby się nie poukrywały przy rysowaniu. Podziwiam Ją, bo przy pomocy kątownika rysowała linie i to DWA RAZY. Ale pewnie dlatego, iż wolała zrobić tę czynność niż wycinać. Okazało się, że bez noża do papieru ciężko a zwykłe nożyczki bardzo wyginały tekturę dlatego zdecydowała się na małe nożyczki dzięki czemu dorobiła się pokaźnych rozmiarów bąbla.

003

Znaczy to jedynie tyle, że jak ktoś chce, to da radę nawet bez wypasionych gadżetów.

004

I oto szablon skończony! Karolina dorobiła jeszcze jeden szablon na plastikowej okładce (tak na wszelki wypadek jakby wymyślona technika się nie sprawdziła) ale okazał się niepotrzebny.

Jako, że nasza bohaterka jest w zaawansowanej ciąży do malowania zatrudniła pomocnicę, własną siostrę, Kasię, która sprawnie przeniosła wzór na ścianę.

005

Karolina wspomniała, że zaczęły rysować na łapu capu, nie zastanawiając się czy to będzie idealnie gdy wzór się rozrośnie na boki… przyłożyły jedynie poziomicę, by wzór trzymał poziom… zapomniały natomiast całkiem o tym, by sprawdzić pion – ani razu nawet o tym nie pomyślały ale jak za chwilę zobaczycie szczęśliwie pięknie im wyszło. Poziom sprawdzały za każdym razem gdy przesuwały szablon.

Początkowo odrysowywały białą kredą, jednak mimo, iż była całkiem widoczna, to linie grube wychodziły i  z obawy, że farba może nie trzymać się na kredzie wymieniły medium na zwykłą kremową kredkę a uprzednio naniesione kredą linie zostały starte.

Po przeniesieniu wzoru w ruch poszedł zestaw malarski – pigmenty: czarny, żółty, różowy, zwykłe gąbki-zmywaki przecięte na pół oraz plastikowe talerzyki.

006
Zaczęły od szarości tworząc trzy odcienie

007

… na sam koniec prac okazało się, ze fajnie będzie dodać jeszcze jeden, czwarty odcień szarości, jeszcze jaśniejszy od tego pierwszego więc stworzyły go i domalowały brakujące plamy. Ale wyszło to już po nałożeniu kolorów.

Kolory po zmieszaniu i nałożeniu na ścianę okazały się ciut ciemniejsze niż na talerzykach. Być może gdy porządnie wyschną będą finalnie jaśniejsze.

 

008a

Pomału stemplowały nasączoną gąbką wyrysowany wzór – najpierw wszystkie krawędzie a następnie wypełniały środek… Dziewczyny oczywiście nie miały planu jak wzór będzie się układał, zrobiły to na oko –  jak która czuła tam malowała odcieniem, który akurat chciała użyć. To dobra metoda. Na luzaka, bez spinek, pozwalając by wzór tworzył się dynamicznie i spontanicznie.

 

 

009

Pierwsze odejście od ściany i pierwsze widoczne efekty –  najpierw skończyły dół, potem dorobiły górę – całe to ustawianie drabiny i korzystania z niej, nie dziwię się, męczące to a poza tym też nie mogłabym się doczekać miksowania z kolorami :)

Dziewczyny  przeprowadziły szybką burzę mózgów i padło na dwa odcienie różu i jeden żółtego. Jak ustaliły tak zrobiły. Poniżej uwieczniona Kasia zbliża się do najtrudniej dostępnych miejsc do malowania. Podobno wyczerpująca to była praca gdyż aby się dostać tak nisko musiały się prawie kłaść na podłodze.

010

d02 f01 f0

f03

Osiem godzin pracy, cztery ręce i już :) Po skończeniu ekipa wielce z siebie zadowolona – dumna i blada – nie bez powodu, gdyż efekt jest wspaniały. Efekt końcowy:

f2

f1

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • O jaaacie :) mega :)

  • Aniaa

    Efekt rewelacyjny!!!!! Cudowny, genialny!!!!!!!

  • Ta ;) Karolina

    Aguś dziękuję za pokazanie światu tych moich i Kasi malunków :) ciągle się wszystkim chwalę że na blogu jest część mojego domu :*

  • Catti

    hej Aga :)
    pomysł i wykonanie ge-nial-ne!!!
    nic tylko gratulować!!!

    gratuluję bloga przede wszystkim i pozdrawiam serdecznie :)